Brzegi Peru | |
| Autor: Marek Siurawski | Wykonawca : Cztery Refy |
| Hej, wielorybnicy, nam wichrów i burz | d C a d |
| Nie straszne są ryki. Czas w drogę nam już. | a g A7 |
| Kapitan powiedział, a ja wierzę mu: | d a e7 A7 |
| Jest moc wielorybów u brzegów Peru. | d C a d |
| Po drodze do Peru minęliśmy Horn, | |
| Chłopy żylaste i ja, Ty i on. | |
| Łodzi wystarczy, no to żagle na maszt. | |
| Sygnały wiadome - na łowy już czas. | |
| Pierwszego zoczyliśmy, gdy już zapadał zmierzch | |
| I wtedy stary Banker tak do nas rzekł: | |
| - Spokojnie, do koi, wypocząć, ja wiem, | |
| Jutro po lewej pojawią znów się. | |
| O piątej nad ranem poderwał nas wrzask | |
| Człowieka na topie: "Tam dmucha. There she spouts!" | |
| A z dołu ryk drugi: "No, gdzie one są?" - | |
| "Dwa rumby po lewej i trzy mile stąd!" | |
| "All hands on deck!" I tupot, i krzyk, | |
| Tablety do łodzi, nie leni się nikt. | |
| Odważnie i żywo, do brasów, do rej, | |
| "Obracać w dół łodzie - Roll her away!" | |
| Pierwsza łódź gładko ześlizgnęła się w dół, | |
| Frunęła po falach, wygięte plecy w pół. | |
| Sterniku pamiętaj, com powiadał Ci, | |
| Uważaj na ogon, chociaż bestia wciąż śpi. | |
| Jeff trafił i cielsko zapadło się w głąb, | |
| Wybieraj! I obłóż! Nagle brakło nam rąk. | |
| Wypłynął, krwią rzygnął, na hol dał się wziąć, | |
| Chwyciliśmy haki, by płetwy mu ciąć. | |
| Przy burcie, na gajach ciągnęliśmy tran, | |
| Rekiny szalały we krwi z jego ran, | |
| A każdy się zwijał i robił za trzech, | |
| No bo wyszło nam lepiej niż po pięćset na łeb. | |
| I w starym Tumbez pohulamy, że hej, | |
| Masz dziewkę, ja też, ze dwie setki dam jej, | |
| Niech ma! Kiedy forsę przehulasz do cna, | |
| Znów na wieloryby wyruszysz jak ja. | |
Największy śpiewnik szantowy - ponad 1900 utworów. Większość z chwytami na gitarę, a także z wideo.
piątek, 8 kwietnia 2011
Brzegi Peru
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz