Dziewczyna z Paimpol | |
| Autor: Grzegorz ("Maja") Majewski | Wykonawca : Perły i Łotry Shanghaju |
| Kiedy Bretończyk w morze płynie, gdy do Islandii rusza na łów, | |
| Na pożegnanie swej dziewczynie śpiewa cichutko kilka słów, | |
| A grzbiety fal niosą go w dal. | |
| Do Paimpol znów kiedyś zawinę, | |
| Do uliczek, o których śnię, | |
| Bo najbardziej kocham dziewczynę, | |
| Co w Bretanii wspomina mnie. | |
| A gdy się morze zacznie kiwać, Stary żeglarzom rzeknie tak: | |
| "Módlcie się do świętego Iwa. Patron nam z nieba zsyła znak." | |
| Lecz Panie wiedz, że nieba błękit mniej barwny jest niż oczy mej | |
| Dziewczyny z Paimpol, której wdzięki zabrał mi dek i drzewce rej. | |
| Niech grzbiety fal, niosą nas w dal. | |
| Prowadź nas gwiazdo wszechmogąca, stary patronie z nieba bram, | |
| Niech białe żagle błyszczą w słońcu, jak serafina skrzydła dwa. | |
| Lecz mój Jean Blaise, wiedz, że Twe żagle nie bielsze są niż czepek mej | |
| Dziewczyny z Paimpol, którą nagle zabrał mi dek i drzewce rej. | |
| Niech grzbiety fal, niosą nas w dal. | |
Największy śpiewnik szantowy - ponad 1900 utworów. Większość z chwytami na gitarę, a także z wideo.
środa, 22 sierpnia 2012
Dziewczyna z Paimpol
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz